Ile można zarobić na zakładach bukmacherskich? To pytanie zadaje sobie chyba każdy gracz, który choć raz trafił kupon i poczuł ten dreszczyk. Marzenia o czerwonym Ferrari, penthousie 250 metrów kwadratowych i imprezach jak z Instagrama są kuszące. Prawda jest jednak brutalna — i zaraz Ci ją pokażę na konkretnych przykładach ludzi, którzy naprawdę zarobili duże pieniądze na zakładach.
Nie będę Cię karmił bajkami o „systemach na pewniaka”. Zamiast tego pokażę Ci trzy realne historie graczy, którzy przechytrzyli bukmacherów. Zobaczysz, jak to zrobili, ile na tym zarobili i dlaczego Ty prawdopodobnie tego nie powtórzysz. Ale — i to ważne — poznasz też, co musisz mieć, żeby chociaż spróbować.
Ile można zarobić na zakładach bukmacherskich — case Marcina Krzywkowskiego
W 2019 roku gruchnęła informacja, która zelektryzowała całą branżę. Polski profesor nauk matematycznych, Marcin Krzywkowski, zażądał od Fortuny 60 milionów złotych odszkodowania. Powód? Bukmacher udostępnił jego dane osobowe w wielu punktach stacjonarnych w Polsce.
Dlaczego to zrobił? Nie chodziło o wygląd Pana Marcina ani o jego poglądy polityczne, mimo że startował z partii Korwina do Sejmu. Chodziło o to, że ograł Fortunę na około milion złotych, a wszystkich bukmacherów w Polsce łącznie na blisko 4 miliony złotych.
Co ważne, Marcin nie miał żadnej magicznej kuli. Skupił się na dodatniej wartości oczekiwanej, którą osiągał, znajdując lukę w systemie bonusowym. Chodziło o promocję „bezpieczny kupon” i bonusy, które sprawiały, że dodając kolejne zdarzenia na kupon, potęgował swoją przewagę nad bukmacherem.
To trochę jak korzystanie z programu lojalnościowego w sklepie. Jeśli wiesz, że możesz łączyć rabaty i punkty, dokładasz więcej produktów do koszyka tak, żeby finalnie zapłacić mniej niż wynikałoby z normalnej ceny. Marcin zrobił dokładnie to samo, tylko na kuponach bukmacherskich.
Czy 4 miliony złotych to dużo?
Zdecydowanie tak. Czy starczy na penthouse, Ferrari i imprezy do białego rana? Raczej na używane Ferrari, mały penthouse i imprezy, na które goście przynoszą własne jedzenie. Ale czy jesteś w stanie powtórzyć wyczyn Krzywkowskiego? Najprawdopodobniej nie.
Marcin jako profesor matematyki po prostu znalazł lukę w systemie bukmacherów. To jak odkrycie, że bilet miesięczny na komunikację miejską obejmuje więcej stref niż zestaw biletów pojedynczych — i w efekcie jeździsz taniej, niż przewidział system. Kiedy sprawa stała się medialna, bukmacherzy szybko pogorszyli warunki ofert, żeby żaden gracz nie miał już takiej przewagi. Marcin został oczywiście zlimitowany u wszystkich bukmacherów.

Ile można zarobić na zakładach bukmacherskich za granicą — historia Patricka Veitcha
Drugim, nieco innym podejściem wykazał się Brytyjczyk Patrick Veitch. Z Marcinem Krzywkowskim łączy go wykształcenie matematyczne — tyle że studiował na Cambridge, więc uczelni raczej nie najgorszej.
Patrick wyspecjalizował się w obstawianiu wyścigów konnych. Dzięki wiedzy analitycznej wyszukiwał błędne kursy, które wystawiali bukmacherzy na gonitwy. Trzeba przyznać, że znalazł niszę — wyścigi konne to o wiele mniej popularny sport niż piłka nożna, choć w Wielkiej Brytanii cieszy się sporą popularnością.
Veitch obstawiał jeszcze przed erą internetu i został szybko zlimitowany. Dostał zakaz wstępu do bukmacherów w całej Wielkiej Brytanii. Co zrobił? Zbudował siatkę agentów, którzy w jego imieniu obstawiali wskazane przez niego zakłady.
Szacuje się, że Patrick Veitch zarobił około 10 milionów funtów na wyścigach konnych. Uwzględniając inflację, dziś ta kwota byłaby około dwa razy wyższa. Przeliczając na złotówki, daje to blisko 100 milionów zł. To tak, jakby postawić wieżę z 10 milionów banknotów dziesięciozłotowych o wysokości ponad 100 metrów.
Ta strategia jest dla Ciebie bardziej realna niż przewaga Krzywkowskiego, bo opiera się na znalezieniu niszy, w której znasz się lepiej od bukmachera. Jednak o zarobieniu 100 milionów złotych możesz zapomnieć — przy małych rynkach szybko napotkasz limity stawek. Chyba że, tak jak Veitch, zbudujesz własną siatkę agentów.

Ile można zarobić na zakładach bukmacherskich w Polsce — case Jacka
Ostatnim przykładem jest mój znajomy, którego będę nazywał Jacek. Obstawia on pojedyncze zakłady u polskich bukmacherów. Znajduje mało popularne typy z siatkówki, piłki nożnej czy sportów zimowych.
Gra głównie u polskich bukmacherów i to pod limity. Typy, które wybiera, są z reguły poparte spadkami kursów u azjatyckich bukmacherów albo inside info, które zdobywa dzięki rozbudowanej siatce kontaktów.
Konkretny przykład: podczas Turnieju Czterech Skoczni Jacek postawił, że Paweł Wąsek wygra z Ryoyu Kobayashi… a właściwie z Renem Nikaidō. Dostał informację, że Japończyk jest chory. Kurs 220 wszedł gładziutko. I uwierz mi — nie obstawił tego za 50 zł.
Jacek nie gra wielu typów w miesiącu, bo takie okazje nie zdarzają się zbyt często. Mimo to zarabia średnio 10 000 zł miesięcznie. Zaznaczam — to wynik średni. Zdarzają mu się miesiące na minusie, ale bywają też takie, gdzie zarabia dużo więcej.
Ciekawostką jest to, że Jacek udostępnia swoje typy na grupie Bogowie Bukmacherki i ma yield powyżej 40 proc. Nawet po uwzględnieniu podatku obrotowego, yield wynosi około 30 proc. Jeśli temat podatku od zakładów jest dla Ciebie czarną magią, warto zajrzeć na stronę Ministerstwa Finansów, gdzie znajdziesz oficjalne informacje o opodatkowaniu wygranych.
Jacek ma dokładnie ten sam problem, co jego dwaj poprzednicy. Limity u prawie wszystkich zagranicznych bukmacherów już go dopadły. Ponieważ mieszka za granicą, teoretycznie może grać u polskich bukmacherów, jeżdżąc na multikontach. Można więc powiedzieć, że i on stworzył sobie własną siatkę agentów.

Dlaczego prawie nikomu nie udaje się zarobić duże pieniądze u bukmachera?
Wszyscy trzej bohaterowie tego artykułu — Krzywkowski, Veitch i Jacek — musieli pokonać te same przeszkody. Bukmacherzy stosują strategie mające na celu zatrzymanie skutecznych graczy. Limity stawek, zamykanie kont, zlimitowanie kuponów to ich standardowa broń.
Bukmacher nie jest Twoim kumplem z osiedla. Gdy zaczynasz wygrywać systematycznie, prędzej czy później dostaniesz ograniczenie. To nie przypadek, to biznesowy model działania całej branży.
Warto też pamiętać, że każdy z tych graczy miał coś, czego brakuje 95 proc. graczy:
- ✅ Marcin Krzywkowski — wiedzę matematyczną i umiejętność znalezienia luki w systemie bonusowym
- ✅ Patrick Veitch — wieloletnią specjalizację w jednej, wąskiej niszy
- ✅ Jacek — rozbudowaną siatkę kontaktów i dostęp do inside info
Żaden z nich nie obstawiał na czuja ani nie liczył na szczęście. To ludzie, którzy budowali swoją przewagę latami. Jeśli szukasz porównania z innymi metodami budowania przewagi, sprawdź nasz artykuł o zakładach bukmacherskich jako inwestycji, gdzie rozkładam to podejście na czynniki pierwsze.
Ile można zarobić na zakładach bukmacherskich, jeśli dopiero zaczynasz?
Odpowiedź brzmi: prawdopodobnie niewiele albo nic. Zanim zaczniesz szukać własnej luki w systemie, musisz zbudować solidne fundamenty. Zarządzanie bankrollem, dyscyplina i unikanie tiltu to podstawa, bez której żadna strategia nie zadziała.
Jeśli stawiasz pierwsze kroki, koniecznie zajrzyj do naszego poradnika zakłady bukmacherskie dla początkujących. Oszczędzisz sobie sporo bolesnych lekcji, które ja i inni gracze musieliśmy przerobić na własnej skórze.
Warto też zrozumieć, dlaczego większość graczy przegrywa mimo dobrych typów. Winny jest często Twój własny mózg — o tym piszemy szerzej w tekście dlaczego przegrywam u bukmachera.
Czy warto próbować zarobić na zakładach bukmacherskich?
Jeśli masz odpowiednią wiedzę analityczną, cierpliwość i smykałkę do wyszukiwania przewag — być może. Ale jedno jest pewne: łatwych pieniędzy tu nie ma. To gra, w której wygrywają tylko najlepsi, a reszta finansuje ich zyski.
Zanim rzucisz się w wir szukania własnej luki w systemie, zastanów się nad ryzykiem, którego nie widać na pierwszy rzut oka. Polecam przy okazji nasz tekst o czarnym łabędziu w zakładach bukmacherskich — pokazuje, jak szybko może runąć nawet dobrze zbudowana strategia.
Podsumowanie
Ile można zarobić na zakładach bukmacherskich? Historie Marcina Krzywkowskiego, Patricka Veitcha i Jacka pokazują, że owszem — da się zarobić naprawdę duże pieniądze. Ale ścieżka do tego jest wąska i wyboista.
Najważniejsze wnioski na koniec:
- 👉 Krzywkowski znalazł lukę w systemie bonusowym i ograł bukmacherów na 4 miliony złotych
- 👉 Veitch wyspecjalizował się w niszy wyścigów konnych i zarobił równowartość blisko 100 milionów złotych
- 👉 Jacek łączy inside info z mało popularnymi rynkami i zarabia średnio 10 000 zł miesięcznie
- 👉 Każdy z nich prędzej czy później napotkał limity ze strony bukmacherów
- ❌ Łatwych pieniędzy w tej grze nie ma — wygrywają tylko nieliczni, najlepiej przygotowani
Jeśli masz analityczny umysł i jesteś gotów włożyć w to lata pracy, przewaga jest możliwa do zdobycia. Ale traktuj to jako wyjątek, a nie regułę.
Zarabiające typy bukmacherskie
Czy czujesz się zmęczony/a grupkami i kontami na Instagramie, które podają typy, przez które tracisz pieniądze? Przyłącz się do naszej grupy „Bogowie Bukmacherki” i otrzymuj typy bukmacherskie, które naprawdę przynoszą zyski, oraz pełen zakres potrzebnej wiedzy, aby pokonać bukmachera. Dołącz już teraz, aby zacząć zarabiać >>> [typy bukmacherskie]

